|
niedziela, 07 maja 2006
Wielkie Pożegnanie Zizou. wielki mecz. Real 3:3 Villareal
Mecz z Villareal miał być wielkim pożegnaniem Zizou z publicznością na Santiago Bernabeu. I tak też sięstało. Real bardzo pechowo zremisował 3:3(a może jednak szczęśliwie) z Żółtą Łodzią. Mecz zaczął sie przygniatającą przewagą Realu, jednak bramkarz Villareal-Barbosa bronił jak w transie. Pierwsza bramka to gol Julio Baptisty, który dopiero pod koniec sezonu przypomniał sobie jak się strzela bramki.Akcja czwórkowa Zidane-Robinho-Raul zakończona przez Bestię i 1:0.(22 min) Niestety Villareal nie oddał żadnego celnego strzału na bramkę a już po chwili remisował. Meija wspomógł Villareal pięknym strzałem do własnej bramki(jak on mógł się znaleźć w pierwszym składzie!)(31 min). Już 7 minut później było 1:2. Diego Forlan zdobył bramkę po błędzie naszych defensorów i niestety z takim wynikiem schodziliśmy do szatni. 66 minuta i ZINEDINE ZIDANE, Wirtuoz, Maestria, Bóg, Magik strzela bramkę!! Blancos po tym golu rzucili się do ataku,lecz to znowu Villareal zdobył gola!! Rzut karny pewnie wykorzystał Forlan, a czerwoną kartkę ujrzał Ramos.(88 min) Jednak w 90 minucie Bestia wyrównała! 3:3. 91 minuta-najpiękniejszy moment twgo meczu. ZINEDINE ZIDANE schodzi z boiska żęgnany owacją na stojąco. Ileż on zrobił dla tego klubu. ZIZOU! Nie odchodź!! A tak nawiasem mówiąc mecz się zakończył wynikiem 3:3. Villareal ostro przyfarcił, że zremisował i niestety przewaga nad Valencią nie wzrosła. A ja jeszcze raz proszę Zizou aby nie odchodził!!
piątek, 05 maja 2006
3:2 w Santander! Strata do Valenci odrobiona!
Mecz z Santander mógł wynieść nas na drugie miejsce w tabeli. Po środowej porażce Valencii, Barcelona zapewniła sobie zwycięstwo w La Lidze, a Real miał za zadanie zwyciężyć z Racingiem i wskoczyć na drugie miejsce. Blancos wykonali swoją misję. Skład Realu był nieco eksperymentalny jakby nie było już o co walczyć. Na ławce rezerwowych usiadł poraz kolejny Cicinho oraz Maestro Zidane, który dopiero co wykurował się po kontuzji, a Casillas po czerwonej kartce w Pampelunie był wykluczony z gry. Caro w napadzie postawił na goleadora Castilli-Soldado oraz Robinho. W pierwszym składzie zagrał również Raul który od września nie może przełamać fatalnej passy bez gola. Wraz z gwizdkiem sędziego przewagę przejęli Królewscy jednak widoczny był brak reżysera Zidane'a. Podania były niedokładne a strzały niecelne. w końcu gola strzelił Carlos. Tym razem nie z wolnego, lecz z karnego. W polu karnym sfaulowany został Robinho, a Roberto nie zwykł marnować takich sytuacji. Santander przycisnął jednak w pierwszej połowie nic się nie zmieniło. W 60 minucie było już 2:0. Autorem bramki Soldado(!), a asystentem Raul. 68 minuta. Na boisko wchodzi Zinedine Yazid Zidane. Koledzy z drużyny ucieszyli się na jego widok i Robinho podwyższył na 3:0 po pięknym podaniu Gutiego.(ile ich już było w tym sezonie)Real myśląć, że zywcięstwo ma w kieszeni pozwolił sobie na chwilę dekoncentracji i jeszcze w ostatnich 20 minutach niejaki Matabuena strzelił dwa gole. Na szczęście dla Madrytu było już za poźno na kolejne ataki i Real wskoczył na upragnione(?) 2 miejsce w tabeli. Niestety przewaga wynosi tylko jeden punkt i trzeba będzie jeszcze powalczyć. Myślę, że niebawem wrzuce gole, a tymczasem tyle na dzisiaj. Składy: Gole:
niedziela, 30 kwietnia 2006
Zwycięstwo!
Końcówki La Ligi nie były dobre dla Realu od dobrych kilku lat. Zawsze wtedy dopadał nas kryzys, ludzie związani z Królewskimi byli podłamani już cosezonowym brakiem trofeum. Koniec sezonu 2005/2006 jest dla Realu najgorszym z najgorszych. Koniec kariery ogłosiła Legenda. Zinedine Zidane. W tym okresie przyszło nam się zmierzyć z czołową drużyną Ligi Hiszpańskiej-Osasuną Pampeluną. Osłabiona brakiem Zinedine'a Zidane'a pauzującego za kartki oraz kontuzjowanego Ronaldo przyszło nam walczyć o drugie miejsce w tabeli z Valencia, która już wygrała swój mecz z Alaves 3:0. Pierwsza połowa nie zachwyciła. Mnóstwo niepotrzebnych faulów w sródku pola jak z jednej, tak i z drugiej strony, mało dogodnych pozycji. Przewagę miała Osasuna. Naszczęście tylko w rzutach wolnych.:P Druga połowa zaczęła się fantastycznie dla Realu. Julio Baptista został sfaulowany w polu karnym przez Raula Garcie i sam wymierzył sprawiedliwość. Nierealne, ale prawdziwe. Wygrywamy! Osasuna rzuciła się do odrabiania strat. To poskótkowało i w 61 minucie po faulu Pablo Garcii na Webo sędzie wskazał na "wapno". Punal strzelił, lecz Iker pokazał swoją klasę i obronił. W 81 minucie Iker musiał opuścić boisko po drugiej żółtej, a w konsekwencji czerwonej kartce. Realowi udało się mimo ataków dotrzymać wynik do końca i zwyciężyć. Tyle na dzisiaj. Hala Madrid! Składy obu drużyn: Gole:
czwartek, 27 kwietnia 2006
Arsenal i FC Barcelona w finale LM.
Arsenal Londyn oraz Fc Barcelona zagrają 17 maja na Stade De France o Puchar Ligi Mistrzów. Arsenal, pogromca Realu na swojej drodze wyeliminował najpierw Juventus(dwumecz 2:0), a później po bardzo zaciętym dwumeczu udało się wygrać 1:0 z Villareal, choć Hiszpanie w 90 minucie nie wykorzystali rzutu karnego. Blaugrana natomiast po wyeliminowaniu Benfiki napotkała na swej drodze Milan. Na San Siro wygrali 1:0 po bramce Giuliego. We wczorajszym meczu był remis 0:0, choć sędzia niesłusznie nie uznał bramki Schevchenki. Pozostaje trzymać kciuki za Arsenal :P
środa, 26 kwietnia 2006
Zidane Kończy Kariere!
Wczorajszy dzień dla sympatyków Realu był bardzo smutny. tak oto Legenda, Bóg Realu, Zinedine Zidane zdecydował o zakończeniu kariery po Mistrzostwach Świata. Dla mnie odchodzi piłkarz Największy. To przez niego pokochałem Real. Wszyscy pamiętamy jego geniusz w meczach Realu i reprezentacji Francji. Mi najbardziej zapadło w pamięć gol przeciwko Bayerze Leverkusen w finale Ligi Mistrzów. Jako jedyny z piłkarzy starszego pokolenia w Realu zachowywał formę. Obawiam się że bez Niego Real to nie będzie ten sam Real. Już trzeba zacząć szukać nowego El Maestro. Miejmy nadzieje, że Zidane nie pożegna się na zawsze z Realem. Florentino Perez proponował mu posadę ambasadora klubu na świecie, a nowy zarząd mam nadzieję, że się na to zgodzi. Tymczasiem dziennikarze L'Equipe" pokusili się o stworzenie tabeli liczb, które poniekąd obrazują karierę Zinedine'a Zidane'a, gwiazdora reprezentacji Francji, największego obok Michela Platiniego francuskiego piłkarza w historii, który ogłosił, iż po MŚ 2006 zakończy piłkarską karierę. Oto stworzona przez nich lista: 1 mecz w Ligue 1: 20 maja 1989, Nantes - Cannes (1-1) |
Ostatnie wpisy
Zakładki:
zobacz księgę gościdopisz się do księgi BUTTONY:
Jeśli masz jakieś uwagi, chcesz współpracować napisz do mnie lub na GG |